Przyzwyczaiłam się już, że jestem obiektem testowania różnych technik - czasem proces ten przebiega z rozczulającą nieporadnością. Bywa też irytująco nachalny.
Postawa sprzedawcy, jego wygląd, sposób mówienia wpływają na reakcję klienta. Z kim mam najczęściej do czynienia? Z moich obserwacji wyłonił się katalog charakterystycznych zachowań, które wymagają swoistej instrukcji obsługi:
Burczymucha - zasępiona mina i fochy przy próbie nawiązania kontaktu
Wazeliniarz - rozwodzi się nad zaletami, rozpływa w komplementach, używa zdrobnień i infantylnych porównań, stoi bardzo blisko i świdruje wzrokiem
Kaowiec - donośnie i ze szczegółami opowiada o imprezie u cioci, powodując gromkie wybuchy śmiechu; w międzyczasie przez telefon relacjonuje ostatnią randkę
Unika(t) - unika wzroku, robi wrażenie bardzo zajętego, z zapałem lustruje półki albo coś układa; nie ma czasu na rozmowę z klientem
Luzak - uśmiechnięty i przyjazny wręcz kumpelski, ochoczo nawiązuje rozmowę, robi wrażenie nieco "zakręconego"
Zimny profesjonalista - szczegółowo opowiada o cechach produktu, jest chodzącą ulotką informacyjną; bez przekonania rozwiewa obiekcje i zwykle jest zafiksowany na jedyny słuszny produkt
Entuzjasta - z zaangażowaniem prezentuje różne produkty, zachęca do dotknięcia, przyciśnięcia i wypróbowania, jest zadowolony jak inżynier testujący prototyp nowatorskiego urządzenia
Może dorzucicie jakieś własne typy?